Wywiad z Jakubem Domienikiem

Polonez Warszawa rozpoczął czwarty sezon na poziomie Klasy B od czasu rozwiązania klubu w 1994 roku. Sezon 2025/2026 nie zaczął się najlepiej dla drużyny, jednak runda wiosenna była w ich wykonaniu rewelacyjna i było bardzo blisko awansu do Klasy A, zaważył bilans goli na korzyść rywala zza miedzy – GKP Targówek. Rozpoczęta w poprzednim sezonie seria wygranych z rzędu trwa nadal, a w miniony weekend wygrywając z drugą drużyną KS Wesoła zanotowali czternastą wygraną z rzędu. Korzystając z okazji zadaliśmy kilka pytań trenerowi Poloneza – Jakubowi Domienikowi, któremu dziękujemy za poświęcenie dla nas czasu.

Polonez notuje imponującą serię zwycięstw. Co według Pana jest kluczowym elementem tej formy — organizacja gry, mentalność, czy może szerokość kadry?

    Nie da się wskazać jednego elementu, który w największym stopniu wpłynął na obecną formę zespołu. Latem zeszłego roku mocno przebudowaliśmy kadrę i potrzebowaliśmy czasu, żeby wszystkie elementy zaczęły odpowiednio funkcjonować. Zarówno organizacja gry, mentalność, jak i szerokość kadry są ważnymi składowymi tej serii. Każdy z tych elementów był potrzebny, żeby drużyna mogła wejść na odpowiedni poziom i regularnie wygrywać.

    Czy był jakiś moment w ostatnich meczach, który pokazał Panu, że drużyna „przeskoczyła” na wyższy poziom?

      Myślę, że takich momentów było kilka. Przede wszystkim początek rundy wiosennej, kiedy w kilku spotkaniach musieliśmy odwracać wynik i pokazywać charakter na boisku. Takie sytuacje bardzo mocno budowały tę drużynę i pokazały, że niezależnie od tego, w jakiej sytuacji się znajdziemy, mamy w zespole wystarczająco dużo jakości, żeby walczyć o zwycięstwo do samego końca i ostatecznie przechylać szalę na swoją korzyść.

      Jak wyglądała praca na treningach w okresie, gdy zaczęliście wygrywać regularnie? Czy coś zostało zmienione w mikrocyklu?

        Przede wszystkim drużyna potrzebowała czasu. Latem zeszłego roku zaszło sporo zmian zarówno kadrowych, jak i organizacyjnych. Nie mieliśmy wystarczająco dużo czasu, żeby odpowiednio wprowadzić nowych zawodników w nasz system gry i zbudować zespół jako jeden, dobrze funkcjonujący organizm. Po dobrze przepracowanym okresie przygotowawczym zimą i pełnym wykorzystaniu czasu na treningach, w każdym kolejnym meczu ligowym było widać, że zawodnicy wchodzą na coraz wyższy poziom.

        Czy ta seria zwycięstw buduje presję, czy wręcz przeciwnie — daje drużynie luz i pewność siebie?

          Ciężko mówić o presji w B-klasie. Przede wszystkim ważne jest, żeby mieć jasno określony cel i konsekwentnie do niego dążyć. Sama seria zwycięstw nie jest najważniejsza, bo jak pokazał poprzedni sezon — mimo tego, że wygraliśmy każdy mecz rundy wiosennej, nie udało nam się awansować do A-klasy. Zwycięstwa na pewno dają jednak drużynie pewność siebie i wiarę we własne możliwości. Niezależnie od sytuacji zawsze wychodzimy na boisko z nastawieniem na zdobycie trzech punktów, a każde kolejne zwycięstwo przybliża nas do naszego celu.

          Jakie cele stawia Pan drużynie na ten sezon?

            Naszym celem jest rozegrać jeszcze lepszy sezon niż poprzedni. Chcemy zrobić kolejny krok do przodu jako drużyna, zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Wierzę, że konsekwentna praca i rozwój zespołu pozwolą nam na koniec sezonu wywalczyć upragniony awans.

            Jakie elementy gry Poloneza muszą jeszcze zostać poprawione, aby utrzymać tempo i walczyć o najwyższe miejsca?

              Jednym z elementów, nad którym musimy mocno popracować, jest skuteczność. Zespół stwarza sobie dużo sytuacji, natomiast często brakuje nam chłodnej głowy pod bramką przeciwnika. Jak pokazał poprzedni sezon, niewykorzystane sytuacje mogą w ostatecznym rozrachunku mieć bardzo duże znaczenie i zadecydować o awansie. Dlatego ten element musimy konsekwentnie poprawiać.

              Jak buduje Pan atmosferę w szatni w okresie dobrej passy?

                Tak naprawdę, kiedy się wygrywa i wszystko idzie po myśli, pozytywna atmosfera pojawia się w dużej mierze samoistnie. Ważne jest jednak, żeby doceniać każdą wygraną, ale jednocześnie cały czas odczuwać głód kolejnych zwycięstw. Prawdziwe wyzwanie pojawia się wtedy, gdy sytuacja zaczyna się komplikować i po porażkach pojawiają się wątpliwości. Na szczęście w naszej drużynie mamy również zawodników, którzy mają doświadczenie z wyższych lig, co pomaga nam także w trudniejszych momentach zachować spokój, odpowiednią mentalność i trzymać drużynę w ryzach.

                Czy w trakcie serii zwycięstw trudniej jest utrzymać koncentrację niż po porażkach?

                  Myślę, że drużyna nie przywiązuje zbyt dużej uwagi do samej serii zwycięstw. Podczas treningów czy meczów nie jest to główny temat, na którym się skupiamy. Staramy się podchodzić do każdego kolejnego spotkania z chłodną głową, ale jednocześnie z dużą pewnością siebie. Tak jak wspominałem wcześniej, najważniejszy jest wynik końcowy. O samej serii nikt nie będzie pamiętał, jeśli ostatecznie niczego nam ona nie da i nie osiągniemy postawionego przed nami celu.

                  Jak wygląda komunikacja z zawodnikami, którzy grają mniej? Czy seria zwycięstw pomaga utrzymać ich motywację?


                  Sezon jest bardzo długi i w miarę możliwości staramy się tak dysponować czasem zawodników, żeby każdy czuł się ważnym elementem drużyny. Podczas ostatnich meczów to właśnie zawodnicy wchodzący z ławki pomagali nam przechylać szalę zwycięstwa na swoją korzyść, co pokazuje, jak ważny jest cały zespół, a nie tylko podstawowa jedenastka. Staram się też, żeby zawodnicy mieli świadomość, że w każdej chwili mogą dostać swoją szansę. Jeżeli ją wykorzystają, mogą na dłużej wywalczyć sobie miejsce w składzie, czego przykłady mieliśmy już w poprzednim sezonie. Rozgrywki są długie, pojawiają się kontuzje, kartki czy różne sprawy prywatne, dlatego prędzej czy później każdy może dostać możliwość pokazania swoich umiejętności i udowodnienia swojej wartości na boisku.

                  Dziękujemy za rozmowę.

                  fot.: Polonez Warszawa

                    Podobne wpisy

                    Dodaj komentarz

                    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *